tylko kilka utworów country and western i grał je nieustannie, drażniąc już i tak mocno zszargane nerwy Shelby.

– Niezły pomysł. – Poczuł się odrobinę lepiej. Zerknął na zegar na tablicy rozdzielczej. –
– Delikatnie mówiąc. Co tu robisz?
To wszystko, co w tej sytuacji może zrobić, choć to chyba za mało. Nie daruje sobie, jeśli
dwadzieścia minut temu?
podwiozłeś. Nie wiedziałeś, co robi. – Wzruszyła ramionami. – W końcu ty tylko pomagałeś
spokój z poszukiwaniami i wracał do domu. Oczywiście teraz jest na to za późno, skoro
oznakę przygnębienia. Najważniejsze, żeby wydobrzał. Ale nic się nie układało po jej myśli.
wódkę i wściekam się, że nie mam oliwek. A zresztą... co tam. Wlewam kroplę wermutu,
przykład sprawdzą, co się tu dzieje. Ba, Montoya żyje takimi sprawami.
– Mów mi Sherry. Samochód jest na zewnątrz – odpowiadam i razem idziemy na parking,
Nie ma wątpliwości, najbardziej upierdliwy człowiek na ziemi.
– Cześć, Sherry, tu Hayes. Co was zatrzymało? Daj znać na komórkę.
– A potem się ocknął i zobaczył martwą żonę – żachnął się Trinidad. – Super.
pościeli przy akompaniamencie dzwonów kościelnych...
strajk górników

na drzwi gabinetu Aleksa. Za nimi kryło sie cos wa¿nego. W

rozbawionej, rozchichotanej Jennifer, całował ją, rozbierał.
– Chciałbym z tobą porozmawiać – zaczął. – O Jennifer.
– Wydaje mi się, że nosiła inne nazwisko, nie Salazar. Anglosaskie... Johns, coś w tym
Mapa koronawirus na świecie

Rick – Sherilou. Obie uczymy angielskiego.

sie ostrzegawcze trabienie. Alex szybko wrócił na swój pas.
Po cichu Marla zeszła schodami pietro ni¿ej. Usłyszała, ¿e
złaczone.
Słuchaj podcastów o koniec świata

zjawisko.

myślałam. Wokół ust i między cienko wyskubanymi brwiami miała zmarszczki. - Ale zaraz pojadę do sklepu i
- Enrique.
274
urlop wypoczynkowy